wywiady

poniedziałek, 16 lutego 2009

Dziana Mafia: Czy pamiętasz pierwszą wydzierganą przez siebie rzecz? Co to było, jak wyglądało? Czy byłaś z tego zadowolona?

Dagny: Nie jestem pewna, czy to faktycznie pierwsza wydziergana przeze mnie rzecz, ale pierwsza, jaką pamiętam. Szydełkowa sukienka dla lalki. Takiej dużej, chodzącej. Była falbaniasta i bardzo kolorowa - zrobiona z resztek włóczek.

Dziana Mafia: O jakiej porze najlepiej Ci się dzierga? Masz jakieś swoje ulubione pory i miejsca?


Dagny: Dziergam zawsze i wszędzie.Jednak najbardziej lubię swój "wysiedziany" fotel i porę wieczorowo - nocną.

 



Dziana Mafia: Skąd czerpiesz inspiracje, pomysły?

Dagny: Różnie z tym bywa. Korzystam z gotowych wzorów. Czasami coś wpadnie mi w oko w jakimś piśmie, albo w telewizji. Ale najbardziej lubię sama coś wymyślać-  rysuję, przeliczam, dziergam próbki. A potem robię i pruję. I tak w kółko. Aż osiągnę efekt, jaki chciałam.

Dziana Mafia: Jak Twoja rodzina podchodzi do Twojej pasji?

Dagny: Chyba już się przyzwyczaili, że rzadko można mnie zobaczyć bez jakiejś robótki w rękach. Czasami mąż się odgraża, że "te wszystkie manele" powyrzuca, bo się o nie co chwilę potyka albo spadają mu na głowę, kiedy otworzy jakakolwiek szafę.
No i marudzi, że zamiast na przykład prasować, cały czas dłubię. Można powiedzieć, że nie wykazuje zbytniego entuzjazmu, ale czasami potrafi mnie zaskoczyć, zauważając, że coś, co zrobiłam jest "nawet ładne." Chociaż przeważnie nie wie, co to faktycznie jest. Reszta rodziny, kiedy ich odwiedzam, zawsze pyta, ile kilogramów włóczki tym razem przywiozłam. Są też tacy członkowie mojej rodziny, którzy, kiedy zobaczyli po raz pierwszy moje robótki, nie chcieli uwierzyć, że to jest zrobione ręcznie. A z czasem zaczęli wypytywać, co nowego zrobiłam.

Dziana Mafia: Czy jest coś czego nigdy nie chciałabyś zrobić? Mam na myśli rodzaj rzeczy, wzór, kolor...

Dagny: Są wzory, których nie lubię, nie podobają mi się i ich nie robię. Na przykład ściągacz pojedynczy, wzory patentowe i  szewronowe. I pewnie jeszcze sporo innych.
Czasami ktoś mnie prosi o zrobienie jakiejś rzeczy, która wybitnie mi "nie leży". Za żadne skarby się za to nie wezmę.  Serwetki szydełkowe, szczególnie takie wielokolorowe, też nie mają u mnie szans.

Dziana Mafia: Na koniec przyznaj się: ile masz par drutów? :-)

Dagny: Na tę okoliczność specjalnie policzyłam,bo nigdy wcześniej tego nie robiłam.
Jest tak:
22 pary na żyłce
2 pary prostych
8 kompletów pończoszniczych
16 szydełek
I pewnie jeszcze coś by się znalazło w szafach...

 Dziana Mafia: Dziękujemy!

*****

Piękne i oryginalne modele wykonane przez Dagny można kupić w sklepie Dzianej Mafii

Dziana Mafia -DAGNY

włóczkowy matri

17:07, anna_1503 , wywiady
Link Komentarze (4) »
.