Kategorie: Wszystkie | ALTA MODA | DZIANA MAFIA | Imprezy z rękodziełem w tle :) | Kolekcje | Mały biznes | Robimy nago na drutach | wywiady | z warsztatu
RSS

Imprezy z rękodziełem w tle :)

niedziela, 05 kwietnia 2009

 

 

DSCF5093

 

Tegoroczną Niedzielę Palmową spędziłam w Bardzie – odbywał się tam bowiem wspaniały III Jarmark Wielkanocny.

 

DSCF5102

 

Uroczystość rozpoczęła się o godzinie 10:00 konkursem palm wielkanocnych. Po procesji z palmami odbyła się uroczysta Msza Święta w Bazylice NNMP – oprawę muzyczną zapewnił, zaproszony na tę okazję do Barda, zespół muzyczny stowarzyszenia Boczki Chełmońskie. Łowiczanie wystąpili w swoich tradycyjnych strojach, zaprezentowali podczas Jarmarku nie tylko piękną muzykę, ale także rękodzieło i wyroby kulinarne.

 

DSCF5171

 

Po Mszy nastąpiło uroczyste otwarcie Jarmarku. Jedną z atrakcji był Żur Burmistrza, którego każdy chętnie próbował. Można było też podziwiać bogato zdobione stoły wielkanocne, spróbować i kupić specjały przygotowane przez okoliczne gospodynie. Rękodzielnicy wystawiali swe drewniane rzeźby, ceramikę i wyroby tkackie. Na placu kościelnym popisywali się swymi umiejętnościami szczudlarze, dzieci z radością oglądały owieczki w miniaturowym ZOO… Można było skorzystać z przejazdu bryczką po uliczkach Barda i spróbować szczęścia na loterii fantowej.

 

DSCF5200

DSCF5192

DSCF5197

 

Inicjatorką tej wspaniałej imprezy jest Magda Topolanek z Brzeźnicy, która pragnie wypromować Ziemię Bardzką. Tegoroczny Jarmark jest świadectwem, że jej wysiłki nie idą na marne.

 

DSCF5184

 

Dzień spędzony w Bardzie był bogaty we wrażenia – na pewno pojawię się tu na kolejnym Jarmarku!

 

DSCF5142

 

Więcej zdjęć:

http://picasaweb.google.pl/Anek73/JarmarkWielkanocnyBardo2009#

 

 

 

DSCF5113

sobota, 04 kwietnia 2009

 

W sobotnie przedpołudnie wybrałam się na Jarmark Wielkanocny, rozpoczynający się tego dnia na Rynku w Kłodzku.

 

DSCF5059

 

Na stoiskach można było obejrzeć – i oczywiście zakupić – różnorodnie zdobione pisanki, świąteczne stroiki, palmy, ciasta… Wśród wystawców – obok naszych rodzimych rękodzielników, prezentujących swe wytwory kół gospodyń i uczniów okolicznych szkół – znaleźli się także goście z Czech. W trakcie trwania imprezy można też było obejrzeć występy ludowych zespołów pieśni i tańca.

 

DSCF5052

 

Tym razem moje największe uznanie zyskały wyroby może mało świąteczne, ale jakże piękne! Na jednym ze stoisk ujrzałam bowiem wspaniałe świece, będące dziełem pana Piotra Wilkańca ze Świdwina. Jedna z nich już zdobi moje mieszkanie…

 

DSCF5035

 

Szkoda tylko, że w tych samych godzinach zaplanowano otwarcie kłodzkiej Galerii – być może frekwencja mieszkańców na Jarmarku byłaby większa…

 

DSCF5000

 

Więcej zdjęć:

http://picasaweb.google.pl/Anek73/JarmarkWielkanocnyKOdzko2009#

 

 

poniedziałek, 30 marca 2009

Przeglądając swoje notatki dotyczące kiermaszów i jarmarków, w których biorę udział co jakiś czas a na których prezentuję poza biżuterią swoje ( i nie tylko swoje) dziane wyroby naszły mnie refleksje. Po roku czasu wpisy te mają wartość nie tylko sentymentalną. Tworzą doskonałą kronikę naszego życia. Zobaczcie jakie kontrasty nas otaczają.

Z jednej strony ogromnie luksusowe budynki - domy handlowe, w których często są hotele, kasyna, multikino, bardzo ekskluzywne butiki (przepiękne buty na wystawie sklepu X za jedyne 3.800zł - słownie trzy tysiące osiemset złotych), z drugiej strony w bardziej lub mniej kameralnej atmosferze jarmark rękodzieła - namiastka dawnych jarmarków? Kontrast olbrzymi wydawałoby się, ale wierzcie mi to na prawdę doskonale harmonizuje dzięki przytulnie zaaranżowanym kawiarenkom czy stoiskom wystawców. Przez rękodzieło rozumiem nie tylko dzianiny, ale wszelkie kołderki, poduszeczki, laleczki, rzeźby, malowane czy ozdabiane metaloplastyką szkło, drewniane wycinanki i ceramikę, biżuterię, koronkę frywolitkową, malowane jajeczka gęsie itp...
Z drugiej strony klient – student i klient bardzo zamożny, starsze Panie emerytki, nauczyciele. Na prawdę przekrój społeczeństwa - i każdy coś dla siebie znalazł :). Możliwości do rozmów oraz potargowania się z twórcą. Może takie kontrasty pomagają? Klient bardzo zamożny - nie lubi być nagabywany w takich miejscach (ani żadnych innych) lubi sam wybierać. A klient skromniejszy - czuje się dowartościowany - kupił coś w miejscu ekskluzywnym - czyż nie? Lubi by z nim bez pośpiechu porozmawiać. Myślę, że jest to zachowanie zupełnie podświadome - ale to tylko moja teoria.
Doskonałymi klientami są zagraniczni goście hotelowi. Cały jeden wieczór spędzili na jarmarku, bez pośpiechu oglądając wyroby wszystkich rękodzielników. Pytając o źródło pochodzenia, motywy, możliwości zmian czy dorobienia niektórych elementów. Żywo interesował ich proces twórczy i to pomimo barier językowych. Porównywali ceny również, ale i szukali unikalnych produktów.

Pięknie malowane w ptaki różnych gatunków jaja gęsie cieszyły się olbrzymim powodzeniem. Podobnie kapy, szydełkowe zajączki czy czapeczki również. I myślę, że wtedy jest się dumnym, że to nasze polskie wyroby są. Nasze poczucie piękna.
Szkoda, że tak rękodzieło słabo doceniane jest przez Polaków - kompleksy - „polskie - gorsze”, ale im dłużej obserwuję ludzi w takich miejscach - tym bardziej widzę co raz bardziej wzrastającą świadomość odrębności, niepowtarzalnego piękna i ciepła jakie dają przedmioty ręcznie tworzone.
Przecież laurki od naszych dzieci przechowujemy latami - właśnie dla tej często nieporadności, niepoprawności, bo widzimy jak wiele pracy w nie włożyły. A w rękodziele - często mistrzowsko wykonanym - pasji jest równie wiele. I chyba to dodatkowo dodaje pozytywnej energii.
No i nie czarujmy się - każdy z nas lubi być trochę snobem i mieć coś jedynego i niepowtarzalnego. Dlatego namawiam wszystkich - twórzcie! Jeśli nie na sprzedaż to dla siebie i rodziny. Poczujecie się na prawdę wspaniale!!!

I to by było na tyle w temacie dygresji okołojarmarkowych :) - dziękuję za dotarcie do końca tekstu po większą ilość informacji zapraszamy na forum mafii.


Z autopsji retrospekcje podsumowała dla Państwa

Iwona vel sowikoj

autorzy zdjęć: sowikoj, Dagny, Koroneczka

 Święto Podgrzybka - Międzychód

Gorzów - Przegląd Powiatów

Gorzów - Jarmark Askańczyków

Altus

 

 

 

niedziela, 29 marca 2009

 

W sobotę 28 marca bieżącego roku wybrałam się do Kudowy Zdrój na XII Spotkania Tradycji Wielkanocnych Ziemi Kłodzkiej.

 

DSCF4415

 

Można tam było obejrzeć wielkanocne stoły – wspaniałe, bogato przystrojone i obfite w potrawy. Mnogość prezentowanych tam wspaniałości, po ponad godzinnej wędrówce między suto zastawionymi stołami, powodowała nawet pewien przesyt wrażeń.

 

DSCF4419

 

Dużym mankamentem tej – jakże wspaniałej imprezy – było miejsce. Sale Teatru Zdrojowego były zbyt małe, aby pomieścić taką liczbę prezentujących się osób oraz gości. Wszystkim mocno dokuczała dość wysoka temperatura, a fotografom – mizerne oświetlenie. Mimo tych niedogodności – impreza była wspaniała.

 

DSCF4600

 

Na szczególną uwagę zasługiwały – podobnie jak w ubiegłym roku – pisanki, które wykonuje pani Mariola Matła z Różanki. Zresztą nazwanie jej dzieł pisankami zakrawa po trosze na bluźnierstwo – są to bowiem miniaturowe dzieła sztuki, wspaniałe klejnoty...

 

DSCF4543

 

DSCF4544

 

DSCF4546

 

DSCF4547

 

DSCF4548

 

Wszystkie prezentowane stoły były wspaniałe – współczuję osobom, które musiały wybrać najpiękniejszy. Na mnie duże wrażenie zrobiła dekoracja z Wambierzyc – bardzo oryginalna pisanka zbudowana z kilkudziesięciu jajek oraz kosze ozdobione skorupkami. Ciekawy był też ogromny stelaż w kształcie jajka. Na wielu stołach mogłam także podziwiać pisanki wykonane moją ulubioną techniką – barwione w łupinach cebuli i wyskrobywane nożykiem. Niektóre z nich były dziełami prawdziwych mistrzów.

 

DSCF4504

 

DSCF4592

 

DSCF4421

 

Niech i nasze tegoroczne wielkanocne stoły będą tak bogate – zasiądźmy przy nich w radości i spokoju.

 

DSCF4529

 

niedziela, 01 lutego 2009

 

Jestem wielką miłośniczką Dzianej Mafii od chwili jej powstania :) Moje zainteresowania skupiają się jednak nie na dzianiu, ale na hafcie krzyżykowym. Dlatego właśnie pragnę napisać o nim parę słów :)

 

DSCF6840

 

Latem ubiegłego roku miałam okazję odwiedzić Łódź - wybrałam się    na wspaniałą wystawę haftu krzyżykowego zorganizowaną w Muzeum Włókiennictwa. Była to prawdziwa uczta dla moich oczu i ogromna inspiracja do tworzenia własnych dzieł.

 

DSCF7206



W jednej z sal wystawowych zaprezentowano haftowane obrazy Ewy Filipowicz.



 DSCF6886
 

Jednak najwięcej miejsca zajęła IV Ogólnopolska Wystawa Haftu Krzyżykowego Amatorów. Delektowałam się nią ponad dwie godziny. Znalazły się tam zarówno prace, które sama mam w swoich zbiorach, takie, nad którymi właśnie pracuję, jak i takie, które bardzo pragnę wyszyć.



DSCF6938 

 
Przy wystawie zorganizowano sklepik z rozmaitymi akcesoriami do haftu – wzbogaciłam się tam oczywiście o nowe, wspaniałe zestawy do wyszywania.



 DSCF7101

 
Z wystawy wyszłam zachwycona, pełna zapału do jeszcze intensywniejszych prac nad swoimi haftami.



DSCF7273 

 

.